Jak prawidłowo wycyklinować podłogę
Pozornie cyklinowanie nie wydaje się specjalnie skomplikowaną czynnością – po prostu jeździmy po podłodze maszyną cykliniarską i gotowe. W praktyce nie jest to jednak tak proste zadanie, o czym przekonał się z pewnością niejeden domowy majsterkowicz. Zwłaszcza przy drewnianych parkietach ułożonych w jodełkę przyda się fachowa pomoc, ponieważ tylko prawidłowe ruchy cykliniarką sprawią, że na drewnianej podłodze nie pojawią się smugi w różnych odcieniach. Takie „zacieki” pojawiają się na ogół wtedy, gdy cyklinujemy podłogę tylko w jednym kierunku, nie biorąc pod uwagę, że klepki ułożone są w dwóch kierunkach. Ponadto, niektóre gatunki drewna wymagają jeszcze innego potraktowania.
Różnice w kolorze da się wyrównać przy polerowaniu podłogi, ale zdarza się też, że tylko kolejne cyklinowanie zniweluje te nierówności. To z kolei może sprawić, że parkiet będzie zbyt mocno starty, a więc jednocześnie stanie się mniej trwały. Zanim przystąpimy do cyklinowania, musimy usunąć w pokoju wszystkie meble, zasłony i listwy przypodłogowe. Usuwamy też wystające gwoździe albo wbijamy je głęboko w podłogę, tak aby mechanizm cykliniarki nie miał szans wyrwać ich podczas pracy. Podłogę dokładnie odkurzamy i zaczynamy cyklinować. W przypadku tylko niewielkich zabrudzeń w zupełności wystarczy jednorazowe przejechanie cykliniarką.
Najczęściej jednak odnawiany parkiet jest na tyle zniszczony, że konieczne będzie powtórzenie cyklinowania kilka razy, ale z różnego rodzaju papierem ściernym – stopniowo coraz drobniejszym. Na dużej powierzchni podłogi używamy normalnej cykliniarki, a do trudno dostępnych miejsc i przy ścianie używamy małej cykliniarki ręcznej. Na koniec podłogę czeka polerowanie i malowanie lakierem ochronnym, matowym albo połyskowym. Gdy lakier wyschnie, co trwa zazwyczaj minimum osiem godzin, robimy ostatnią rundę szlifowania całej powierzchni podłogi. Jeśli w parkiecie pojawiły się większe uszkodzenia, których szlifierka nie dała rady wyrównać, ubytki uzupełniamy masą szpachlową i wyrównujemy.